Bezpieczeństwo dzieci na drogach

 

Odblaski - nosić, nie nosić? Obciach albo życie - brzmi może trochę górnolotnie, ale często i młodzi i starsi stojąc przed tą alternatywą wybierają narażenie życia na ciemnej drodze niż element odblaskowy w imię fałszywie pojętej odwagi i źle pojętego poczucia estetyki.

Dla większości "mieszczuchów" poruszających się po oświetlonych całą dobę ulicach dylematy związane z noszeniem odblasków są nieco abstrakcyjne. Wystarczy jednak wyjechać po zmroku lub wczesnym chmurnym świtem poza zasięg przydrożnych latarni aby przekonać się o powadze problemu

 

Bardzo nikły procent poruszających się poboczem osób; pokonujących swą codzienną drogę dzieci do szkół, dorosłych do pracy, osób starszych zaopatrzonych jest w elementy umożliwiające kierującemu pojazdem zauważenie i rozpoznanie ich obecności na drodze. Mimo obowiązku zapisanego w art.43 pkt.2 Prawa o Ruchu Drogowym, nakazującego dzieciom do lat 15, poruszającym się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, przytłaczająca ich większość jest po prostu niewidoczna; odziani w ciemne praktyczne, "niebrudzące się" ubrania, poruszający się na pozbawionych oświetlenia i odblasków rowerach stanowią częstokroć tragiczną w skutkach "niespodziankę" dla kierowcy.

Do takich dramatycznych wydarzeń często dochodzi z niewiedzy, beztroski, brawury samych dzieci. Jednak odpowiedzialność za te tragedie ponoszą przede wszystkim dorośli, nie zapewniając dogodnych i bezpiecznych rozwiązań na drodze. Brak odpowiednich znaków drogowych, wyznaczonych przejść dla pieszych i chodników sprawia, że otoczenie szkół jest często realnym zagrożeniem bezpieczeństwa dzieci. Przez pewien czas część rodziców odprowadza dziecko do szkoły. Warto, by wtedy dziecko poznało i zapamiętało całą trasę, a przemierzając ją wspólnie, przy okazji przeanalizujmy sposób postępowania w miejscach szczególnie niebezpiecznych.

 

Pamiętajmy, że dziecko ocenia rzeczywistość z innej perspektywy niż osoba dorosła; zasięg postrzegania przeszkód i niebezpieczeństw jest dużo węższy, gdyż dziecko patrzy na świat z wysokości tylko ok. 1,20 metra. Spróbujmy kiedyś przygiąć kolana i spojrzeć z tej wysokości na otoczenie, ocenić właściwie odległość i szybkość przemieszczania się np. pojazdu na jezdni, a dostrzeżemy ogromną różnicę. Przeszkadzają i zasłaniają nam widok przeszkody, których jako dorośli wcale nie dostrzegamy: zaparkowane samochody, krzewy, inni piesi, rowerzyści, absorbują naszą uwagę rozmaite "ciekawostki" znajdujące się w naszym kręgu widzenia, nawet czyjaś kolorowa torba może skutecznie odwrócić uwagę na ten jeden czasem decydujący moment. Uczulajmy więc dzieci na szczegóły, od których zależy ich bezpieczeństwo.

Ucząc dziecko zachowania na drodze, pamiętajmy, że przykład jaki daje rodzic jest najlepszą i najskuteczniejszą nauką! Nie łammy więc przy dziecku przepisów ruchu drogowego pod żadnym pozorem; ono przejmuje bezpośrednio nasze zachowania. Obserwując, iż niekiedy rodzic nieco "nagina" prawo samo również będzie tak postępować. Nie posiadając naszego doświadczenia może kiedyś źle ocenić sytuację, lepiej więc nie narażajmy własnego sumienia pokazując dziecku niepotrzebne odstępstwa od reguł.

Gdy w końcu nadejdzie moment, że zaczynamy wysyłać dziecko samo do szkoły, trzeba się starać, by nasz uczeń wychodził odpowiednio wcześnie, miał dość czasu na drogę i nie musiał się spieszyć. Warto przypominać dziecku, że w sytuacjach awaryjnych najważniejsze jest bezpieczne dotarcie do celu, nawet za cenę spóźnienia się do szkoły, otrzymania uwagi w dzienniczku lub złego stopnia.

przepisami oświetlenie koniecznie o to zadbajmy - nie zawsze doceniamy jego znaczenie, tłumacząc sobie, że nasze dziecko po zmroku nie porusza się po drogach. Powiedzmy sobie raczej: zazwyczaj nie porusza się po zmroku - i wyposażmy ten pierwszy poważny pojazd naszej pociechy w białe, lub żółte światło przodu, czerwone z tyłu oraz wszelkie możliwe światełka odblaskowe. Tyleż samo radości naszej pociechy, co korzyści z tego płynących.

Od zmroku do świtu, w porze 10 - krotnie zmniejszonego natężenia ruchu na drogach zdarza się 50% wszystkich wypadków śmiertelnych. W ciągu jednej doby w Polsce ginie 15 osób, rocznie to ok. 5,5 tys. osób, rannych i często bezpowrotnie okaleczonych zostaje 70 tys., w tym 48% to piesi, rowerzyści i motorowerzyści. Ogromny procent tych poszkodowanych to dzieci. Infrastruktura drogowa w Polsce jest niestety jaka jest -ani stare, ani nowo budowane drogi nie posiadają odpowiednio przystosowanych dla pieszych poboczy, chodników, ścieżek rowerowych. Miliony ludzi zmuszonych jest więc do codziennego poruszania się pieszo po jezdni. Niebezpieczeństwo związane z bezpośrednią bliskością poruszających się ze znaczną prędkością pojazdów z czasem powszednieje, człowiek przestaje zachowywać odpowiednią czujność, nie pamięta o "drobiazgach", takich jak choćby jasne ubranie, lub jego fragment, czy nawet drobne elementy odblaskowe przy odzieży, obowiązkowe oświetlenie roweru i zaopatrzenie go w dodatkowe odblaski. Od nich może zależeć zdrowie i życie pieszego użytkownika drogi, rowerzysty i motorowerzysty.

Idący poboczem człowiek w ciemnym ubraniu bez odblasku widoczny jest z odległości 20 metrów, w jasnym ubraniu bez odblasku z ok. 30 metrów, człowiek zaopatrzony w odblaski widoczny jest ze 150 - 300metrów, w długich światłach nawet z około 1 kilometra. Droga hamowania przy dobrej widoczności, na suchej nawierzchni samochodu jadącego z prędkością 50km/h to minimum 26 metrów, przy prędkości 90 km/h, to już 64 metry, przy 120km/h wydłuża się do 102 metrów. Rachunek nie jest zatem skomplikowany. Szansa na przeżycie uderzenia przez samochód poruszający się z prędkością 50km/h jest analogiczna do szansy przeżycia upadku z 3 - 4 piętra. Szansa na to, że prędkość pojazdu poruszającego się po suchej nawierzchni, przy dobrej widoczności poza miastem nie przekroczy 50km/h jest jeszcze mniejsza…

Wykorzystano z bezpłatnej prezentacji "Pamiętaj masz jedno życie"
przygotowanej przez WRD KSP w Warszawie oraz Krajową Radę BRD

Droga hamowania jest bezpośrednią wypadkową czasu reakcji kierowcy, czasu reakcji i działania układu hamulcowego samochodu. Czas, jaki upływa od momentu dostrzeżenia sytuacji niebezpiecznej na drodze do naciśnięcia hamulca przez sprawnego, wypoczętego kierowcę to ok. 0,8 sekundy, czas potrzebny do zadziałania układu hamulcowego to kolejne 0,4 sekundy, następne ułamki sekund mijają podczas samego procesu hamowania. Przy prędkości 80 km/h do momentu rozpoczęcia hamowania samochód pokonuje więc dystans ok. 25 metrów; dystans ten zwiększa się wprost proporcjonalnie do wzrostu prędkości pojazdu…

Nie od nas zależy, czy będziemy kiedykolwiek zmuszeni poruszać się po jezdni, ale w naszych rękach spoczywa decyzja, co do tego, czy będziemy odpowiednio wcześnie widoczni dla nadjeżdżającego kierowcy; na tyle wcześnie, że zdąży zareagować. A o tym może zdecydować jeden całkiem mały odblask.


Foto - archiwum WRD KWP Gdańsk

Opracował: nadkom. Rafał Ziółkowski WRD KWP Gdańsk

Nr art.:123, modyfikacja: 2011-08-26
  • www.pomorska.policja.gov.pl
    © 2001 - 2018 r.
  • KOMENDA WOJEWÓDZKA POLICJI W GDAŃSKU
    ul. Okopowa 15 80-819 Gdańsk
    tel.(58) 321-59-00